zagraniczny plener ślubny

Plener ślubny w Budapeszcie – Ola i Krzysztof

plener ślubny Budapeszt

Plener ślubny w Budapeszcie

Kiedy Krzysztof na moje pytanie o plener ślubny rzucił hasłem: „a co powiesz na Budapeszt?” – gdyby nie niski sufit na sali, to podskoczyłbym wysoko. Budapeszt! To było spore wyzwanie, ale ja to uwielbiam. Więc kiedy nadarza się taka okazja, nie widzę żadnych przeszkód. Dwanaście godzin w drodze? Osiem kilometrów ze sprzętem? Ponad trzydzieści stopni? Żaden problem kiedy widzę efekty sesji ślubnej w Budapeszcie.

Zobacz wiecej »Plener ślubny w Budapeszcie – Ola i Krzysztof

Plener ślubny w Czechach

plener ślubny w czechach

Fotografowie z północy korzystają z dostępu do morza. Fotografowie z Warszawy nie mogą narzekać na ilość dachów, szkła i metalu. Za to my z południa mamy łatwy dostęp do wszystkiego: góry pod nosem, morze w kilka godzin, dachów Ci nie brak, mamy kopalnie, a na dodatek Czechy są tuż za rogiem!
Mam sentyment do tego kraju – bo to ładny kraj, a na dodatek opustoszały – dzięki czemu nie muszę czekać z Parą na przestrzeń do zdjęć.
Nie był to pierwszy plener ślubny w Czechach. Nie był to ostatni plener ślubny u naszych sąsiadów.

Zobacz wiecej »Plener ślubny w Czechach